Wątki

Sample Form :

Widzisz odpowiedzi znalezione dla frazy: esej na temat




Temat: Matura 2008

Maturzyści piszący tydzień temu esej na temat "Lalki" Bolesława Prusa otrzymali absurdalne zadanie, twierdzi "Dziennik". Na podstawie fragmentu książki mieli zinterpretować sen Izabeli Łęckiej. Tymczasem - jak twierdzą niektórzy poloniści - bohaterka powieści wcale nie spała, lecz marzyła na jawie.
dalej »


Nauczyciele są mocno zaniepokojeni i obawiają się, że ten błąd może obniżyć wielu maturzystom oceny z polskiego. Polonista Leszek Barszcz, który jest również egzaminatorem, zaapelował do Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, by ratowała sytuację. Jego zdaniem błąd autorów testu to dla młodego pokolenia sygnał, że ci którzy powinni być autorytetami, nie umieją przygotować sprawdzianu, a nawet nie znają dobrze "Lalki".

Ale w Komisji nie widzą problemu. Zdaniem jej przedstawicieli nikt nie popełnił błędu. - "W podanym fragmencie bez wątpienia chodzi o sen. Pytanie ustalali wykładowcy uniwersyteccy i do nich można mieć zaufanie. Są autorytetami w swoich dziedzinach" - przekonuje Małgorzata Burzyńska z CKE.

To nie jedyny problem z esejami maturalnymi, pisze "Dziennik". Poloniści poddają w wątpliwość także pierwszy temat, gdzie należało porównać wiersze Adama Mickiewicza "Oda do młodości" i Kazimierza Przerwy-Tetmajera "Któż nam powróci". Problem polega na tym ,że na maturze podstawowej powinno się analizować teksty z obowiązkowego kanonu lektur. Tymczasem z Tetmajera w kanonie znalazły się "wiersze wybrane" i w większości liceów akurat "Któż nam powróci" nie był omawiany na lekcjach.


ale naleśniki :/ .. ciekawe co będzie ...

znow za rok matura
co do wypowiedzi stud3nta to tez to czytalem, zal z tym krajem coraz wiekszy sie robi
Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Jak zacząć esej
Jak zacząć esej , na temat ja o sobie .No nie mam kompletnie pomysłu jak to zacząć ,ale środek i zakończenie już mam
Za pomoc +++ Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: pomóżcie (przykłady do eseju) będą +++ ;)
Hmm muszę na wtorek napisać esej jego temat; wciąż kochamy za mało rozważ w formie eseju różnorodność ludzkich postaw wobec życia.
A więc chciałabym abyście pomogli mi i podali jakieś przykłady jakie mogę zawrzeć w moim eseju. Proszeeeeee pomóżcie Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: ANGIELSKI !!!!
prosze o pomoc. Potrzebny mi esej na temat żeglarstwa ok. 120 słów. Na temat plusów minusów na czym polega itp. itd. Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Historia

[...]

Przeczytaj swoje posty, które naskrobałeś w odpowiedzi na moje
i zastanów się.

Po pierwsze: oczywiście imho - nie masz podstaw, aby swoje posty porównywać
- nawet nie bezpośrednio, ale przez analogię - do artykułów w nesweeku.
Wybacz, ale naprawdę coś Ci się w główce miesza...

Po drugie: piszesz, że swojemu dziecku nie pozwolisz na korzystanie z
juznetu.
Szkoda, że Twój rodzic nie stosuje owego zakazu wobec Ciebie, bo:
1. starasz się zaistnieć, jako 'młody, inteligentny' poprzez popisywanie się
'odrobioną pracą domową'.
2. Owa 'praca domowa' to nie esej na temat pitaszków, czy dupy maryni, ale
próba diagnozy schorzenia na podstawie wywiadu lekarskiego i wytyczne
odnośnie sposobu leczenia.
3. Owa 'diagnoza' dotyczy osoby trzeciej, której - oczywiście dane nie są
podane- ale - jak dało się wynioskować,
nie jest hipotetycznym przypadkiem, ale przypadkiem z Twojej praktyki
klinicznej.

Jedno jeszcze - sam fakt, że dla Ciebie nie stanowi problemu omawianie
chorób Twoich pacjentów i podopiecznych między jednym
a drugim kęsem kotleta, nie oznacza, że możesz te zwyczaje przenosić na
grupy ogólnodostępne w juznecie.
Jeśli już chcesz się popisać swoją wiedzą, to won na pl.sci.medycyna.

Wybrałeś medycynę, bo wyrosłeś w szpitalu i Twój Ojciec jest znanym i
cenionym specjalistą lekarzem;
Wybrałeś ją również, bo byłeś dobry z chemii i biologii - jeśli uważasz, że
to są wystarczające warunki, aby uprawiać zawód lekarza i być w nim dobrym
to - MOIM zdaniem - popieprzły Ci się profesje.

Teraz słucham, dlaczego uważasz, że nie miałam racji.
I w czym konkretnie.

Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Undelivered mail
An error was detected while processing the enclosed message. A list of
the affected recipients follows. This list is in a special format that
allows software like LISTSERV to automatically take action on incorrect
addresses; you can safely ignore the numeric codes.

--Error description:
Error-For:  GIE@PLEARN.EDU.PL
Alias:      GIE@PLEARN.BITNET
Error-Code: 3
Error-Text: No such local user.

Error-End:  One error reported.

------------------------- Rejected message (26 lines) -------------------------
Received: from chrome.ci.uw.edu.pl by plearn.edu.pl (IBM VM SMTP V2R3) with TCP;
   Wed, 02 Jun 99 23:00:58 CET
Received: from okapi.ict.pwr.wroc.pl (okapi.ict.pwr.wroc.pl [156.17.42.30])
        by chrome.ci.uw.edu.pl (8.9.1/8.9.1) with ESMTP id XAA13062
        for <gie@plearn.edu.pl; Wed, 2 Jun 1999 23:59:20 +0100
Received: (from news@localhost) by okapi.ict.pwr.wroc.pl (8.9.1/8.8.4/ts-ok.sooperdooper.980114+bspm1.13+rchk1.19a) id WAA00279 for gie@plearn.edu.pl; Wed, 2 Jun 1999 22:45:08 +0200 (MET DST)
Received: from NEWS GATEWAY by okapi with netnews
        for gie@plearn.edu.pl (gie@plearn.edu.pl)
To: gie@plearn.edu.pl
Date: Wed, 02 Jun 1999 18:32:22 GMT
From: "Robert Ott" <robi@polbox.com
Message-ID: <WMe53.606$DL.69144@news.tpnet.pl
Organization: TPNET - http://www.tpnet.pl
Sender: news.gie@okapi.ict.pwr.wroc.pl
Subject: Na temat "sps3dzielni"

Jestem studentem ekonomii i na przedmiot rynki kapita3owe mam napisaf esej!
na temat ogslnie zwiazany z gie3d1, postanowi3em napisaf o
tzw."sps3dzielniach" na gie3dzie warszawskiej. Je6li kto6 ma jakie6 dostjpne
materia3y, opracowania na ten temat to uprzjmie proszj o przes3anie go na
adres robi@polbox.com. Je6li kto6 ma  natomiast jaki6 inny ciekawy pomys3
na temat eseju to chjtnie sij z nim zapoznam. Z gsry serdecznie dzijkujj i
pozdrawiam. Je6li to mo?liwe proszj o szybk1 odpowiedz.
                                                    Robert Ott

Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Undelivered mail

-----WiadomoœÌ orginalna-----
Od: RFC822 mailer , LMail release 1.2a/1.8a <MAI@plearn.edu.pl
Do: pl-biznes-w@newsgate.gliwice.pl <pl-biznes-w@newsgate.gliwice.pl
Data: 3 czerwca 1999 06:57
Temat: Undelivered mail

An error was detected while processing the enclosed message. A list of
the affected recipients follows. This list is in a special format that
allows software like LISTSERV to automatically take action on incorrect
addresses; you can safely ignore the numeric codes.

--Error description:
Error-For:  GIE@PLEARN.EDU.PL
Alias:      GIE@PLEARN.BITNET
Error-Code: 3
Error-Text: No such local user.

Error-End:  One error reported.

------------------------- Rejected message (28


lines) -------------------------
Received: from chrome.ci.uw.edu.pl by plearn.edu.pl (IBM VM SMTP V2R3) with
TCP;
  Thu, 03 Jun 99 00:45:41 CET
Received: from okapi.ict.pwr.wroc.pl (okapi.ict.pwr.wroc.pl [156.17.42.30])
       by chrome.ci.uw.edu.pl (8.9.1/8.9.1) with ESMTP id BAA12800
       for <gie@plearn.edu.pl; Thu, 3 Jun 1999 01:44:05 +0100
Received: (from news@localhost) by okapi.ict.pwr.wroc.pl

(8.9.1/8.8.4/ts-ok.sooperdooper.980114+bspm1.13+rchk1.19a) id AAA12611 for
gie@plearn.edu.pl; Thu, 3 Jun 1999 00:30:09 +0200 (MET DST)

Received: from NEWS GATEWAY by okapi with netnews
       for gie@plearn.edu.pl (gie@plearn.edu.pl)
To: gie@plearn.edu.pl
Date: Wed, 2 Jun 1999 22:22:24 +0200
From: "Piotr Kuczynski" <lp@astercity.net
Message-ID: <7j440r$cj@mis.astercity.net
Organization: AsterCity Cable, Poland
Sender: news.gie@okapi.ict.pwr.wroc.pl
References: <WMe53.606$DL.69@news.tpnet.pl
Subject: Re: Na temat "sps3dzielni"

Wydaje mi sie, ze to nie jest najbardziej szczesliwy pomysl a najwiecej
materialow mialaby na ten temat prokuratura.

Robert Ott napisa3(a) w wiadomo6ci: ...
| Jestem studentem ekonomii i na przedmiot rynki kapita3owe mam napisaf
esej!
| na temat ogslnie zwiazany z gie3d1, postanowi3em napisaf o
| tzw."sps3dzielniach" na gie3dzie warszawskiej. Je6li kto6 ma jakie6
dostjpne

--
Lista dyskusyjna pl-biznes-wgpw - http://www.newsgate.gliwice.pl

Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: PLD dla wybranych?


Tomasz Kłoczko wrote:

Maciej Roguski <mechop@poczta.onet.plwrote:
| Witam!
| Postanowiłem sciągnąć sobie PLD, w tym celu zrobiłem miejsce na dysku
| oraz znalazłem sobie zajęcie dla zabicia czasu w trakcie sciągania
| dystrybucji. Jakie było moje zdziwienie gdy po wejsciu na stronę PLD i
| przejsciu do zasobów znalazłem nic. No to hop na mirrora wsisie - tu
| nawet cos jest. Wybieram zasoby ze wsparciem dla należnej architektury
| zaczynam pobierać i co widzę? Czas pobrania tylko 6 dni, 23h i cos tam
| minut. No to dobra niech będzie! Tym bardziej, że czas szybko upływa i
| po jakichs 15-u minutach zostało jeszcze około 1 dzień i 3h. I tu się
| zaczyna! tak w okolicy 23h do zakończenia (realnie ok 20min po
| rozpoczęciu kopiowania) natępuje resetowanie połączenia. I historia się
| powtarza.
| Czy ktos wie/zna adres gdzie można pobrać w miarę spokojnie tę
| dystrybucję.

Primo. powyższe nie ma zwiazku bezpośredniego z PLD. Jest to raczej esej na
temat kłopotów ze ściąganiem zasobów po ftp.


Taka jest prawda!
Tym bardziej że do problemów sciągania z ftp należą zasoby, których
defacto brak.


Po drugie.


podpowiadam: secundo :-)


Twoje kłopoty i odpowiedź na pytanie jakie stawiasz na końcu ma
śilny związeg z topologicznym położeniem miesca w którym się znajdujesz w
sieci i ponieważ nie zawiera w zasadzie żadnych danych na ten temat to i nie
można udzielić ścisłej odpowiedzi.


To też prawda!
Do mirrorów warszawskich mam bliżej (fizycznie) więc nawet dotarłem do
zasobów!
Do Wrocławia mam znacznie dalej (fizycznie) więc teraz już wiem dlaczego
tamtejsze zasoby okazały się niedostępne.;-)


Tertio. jeżeli w okoliczy bedzie wiecej osób zainteresowanych niż tylko Ty
to powinniscie rozejrzeć sie za zorganizowaniem mirrora.


Chyba trzeciego w stolicy. Czyli niech linux wejdzie pod strzechy i do
zagród!
Twórzmy mirrory na każdym serwerze! ;-)


kloczek

Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: ### spiski i plotki 019 (nieco długie)
"Magdalena" napisała w wiadomości


| Mano czuł się dobrze. Dobrze jak nie wiem kto.

...zaczyna mi się wydawać, że Mano to ja :-)


To bardzo dobrze. Tak do końca to nie wiem, dlaczego. Ale to bardzo dobrze.


a propos chwastów: nie ma piękniejszych kwiatów, bardziej wytrzymałych,
bardziej prężnych i łaknących wolności (zauważyliście, że tylko kwiaty
arystokratyczne, uprawiane jako tak zwane "cięte" - wytrzymują długo w
wazonie? chwasty giną szybciej, niż oko jest w stanie to rejestrować).


Ostatnio pisałem dla pewnego dwutygodnika "Chwasty w ogrodzie" krótki esej na
temat tych roślin. Pozwól, że zacytuję krótki fragment:

Kategoria literackiego chwastu

Bez wątpienia najbardziej literackim chwastem jest niejaki krwawnik pospolity
zwany Achillea millefolium. Nazwa łacińska oczywiście pochodzi od imienia
greckiego herosa - Achillesa. Wiadomo także, że podczas wojny trojańskiej
krwawnik, obok wody utlenionej i chleba ze śliną starej jędzy oraz pajęczyną,
był najczęściej używany do leczenia ran. Dowody znajdziemy u Homera:

"Zszedłszy z wozu na ziemię, przemówił w te słowa: 'Starcze,
Ja, którego spotkałeś, nieśmiertelny bóg jestem,
Hermejas. Ojciec tobie dał mnie za przewodnika.
Lecz teraz już odejdę, nie pokażę się oczom
Achillesa, co krwawnkiem przeciera rany"

Inną cechę krwawnika związaną bezpośrednio z literaturą opisał niejaki John
Gerard w swoim zielniku z roku 1597. "Wielu ludzi uważa, że żucie świeżych liści
dobrze wpływa na zęby". Stąd np. "Białe zęby" Zadie Smith.  Ale nie tylko ludzie
korzystali z rad czcigodnego Gerarda. Przykładem "Biały kieł" Jacka Londona.


Magdalena :-)


Pozdrawiam, Telik :-).

Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: ~~~ WAZNE ~~~
WIdze ze lata miedzywojenne sie zapomina.  Niniejszy utwor z roszwojem
ku Rozewiczowi na tyle co szynka do jajek :).  Po prostu zerzniete z
Lwowskiej awantgardy -- Witkacy sie klania.

                                -- Marek

In article <HOL12.4807$oE.930@news.tpnet.pl,


Lukasz Orzechowski <th@zeus.polsl.gliwice.plwrote:

Bo ja wiem. Trzeba przyznac, ze wiersz niesie
emocje, ale cos kulejesz z technika. Sorki,
moze jestem brutalny, ale do Rozewicza
jeszcze duzo Ci brakuje.
Wydaje Misie (oczywiscie moge sie mylic),
ze lepiej sie sprawdzisz stosujac tropy stylistyczne,
(tu sobie zabilem tzw. cwieka, bo zastanawiam sie,
czy szyk przestawny to tez trop stylistyczny, czy juz nie)
o, na przyklad tak:

Wazne

Przynajmniej dla mnie...
potrzebna pomoc !!!

musze napisac
mam
do napisania esej

W literaturze polskiej
na temat szatana
jego w niej roli

Tak daleko
od Biblii do Mlodej Polski !!!

prosze o jakakolwiek
pomoc
odpowiedz

na priva

gru@czasnaeb.pl

dziękuję !!!

Moze nie jest to ideal, ale sama przyznaj, duzo lepiej.

pozdrawiam :
Thorn

Grusia napisał(a) w wiadomości: ...
| Przynajmniej dla mnie ...
| potrzebuje pomocy !!!
| mam do napisania esej na temat
| roli szatana w literaturze polskiej ...
| ma obejmowac okres od Biblii do Mlodej Polski !!!
| prosze o jakakoliwek pomoc !!!
| odpowiedzi na priva please !!!
| gru@czasnaeb.pl

| dziękuję !!!


--
  ------------------- : http://www.enteract.com/~marek : ------------------
  1. clickable geomap : magical mystery tour  last add : Kristie's postcard
              2. also : HalinaFAQ: Halina Pos'wiatowska Translation Project
               3. and : A Small Garlic Press (ASGP): a 501c3 Nonprofit Corp

Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: esej
mam napisac esej na temat Idol czy bohater, prosze o jakies sugestie
co mogloby sie tam znalezc
Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: PKB a dobrobyt


    Pisałem ostatnio esej na temat NAFTA i wpływu tej organizacji na
poszczególne
kraje członkowskie. Dość łatwo znalazłem informacje na temat wzorstu PKB
Meksyku od
czasu jak wstapił on do NAFTA i nie trzeba chyba mówic, że liczby wyglądały
imponującoWzrost ejst relatywnie stały i wysoki. Pogrzebałem jednak głebiej i
znalazłem wypowiedzi, że ten wzrost PKB nie przekłada się na polepszenie się
stanu
życia, generalnie dobrobyt, Meksykanów. Czy jest możliwe aby Wzrost PKB
fałszował
obraz życia gospodarczego? Czy ktoś zna może inne przykłady takich


rozbieżności?
To bardzo proste
PKB rosnie np ze 100 do 140
Na poczatku 100 dzielilo sie na 5 osob nastepujaca

1  ma 70
2  ma 10
3  ma   7
4  ma   7
5  ma   6

Po wzroscie ze 100 do 140 mozemy miec nastepujacy podzial:

1 ma 105
2 ma   11
3 ma     9
4 ma     8
5 ma     7

PKB 100 na glowe wynosi 20
PKB 140 na glowe wynosi 28

A tak naprawde na wzroscie PKB korzysta wielki biznes.


    Zastanawia mnie także, czy aby przykład Meksyku nie udawadniał tezy
przeciwników
integracji gospodarczej, że wolny handel i otwarte granice są korzystne
jedynie dla
silniejszej strony.


Oczywiscie, ze tak jest.
Wygrywa ten co ma przewage na starcie, nie wazne czy to jest ilosc "pieniedzy"
czy sport.

Ale nie ma obaw wszystkich czeka ten sam koniec BANKRUCTWO.

Pozdrawiam
Klus


Pozdrawiam
Marcin Dziuba


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: PKB a dobrobyt

|     Pisałem ostatnio esej na temat NAFTA i wpływu tej organizacji na
| poszczególne
| kraje członkowskie. Dość łatwo znalazłem informacje na temat wzorstu PKB
| Meksyku od
| czasu jak wstapił on do NAFTA i nie trzeba chyba mówic, że liczby
wyglądały
| imponującoWzrost ejst relatywnie stały i wysoki. Pogrzebałem jednak
głebiej i
| znalazłem wypowiedzi, że ten wzrost PKB nie przekłada się na polepszenie
się
| stanu
| życia, generalnie dobrobyt, Meksykanów. Czy jest możliwe aby Wzrost PKB
| fałszował
| obraz życia gospodarczego? Czy ktoś zna może inne przykłady takich
| rozbieżności?
| To bardzo proste
| PKB rosnie np ze 100 do 140
| Na poczatku 100 dzielilo sie na 5 osob nastepujaca

| 1  ma 70
| 2  ma 10
| 3  ma   7
| 4  ma   7
| 5  ma   6

| Po wzroscie ze 100 do 140 mozemy miec nastepujacy podzial:

| 1 ma 105
| 2 ma   11
| 3 ma     9
| 4 ma     8
| 5 ma     7

| PKB 100 na glowe wynosi 20
| PKB 140 na glowe wynosi 28

| A tak naprawde na wzroscie PKB korzysta wielki biznes.

Puk, puk, puk? <DZIUPLA

Dla Twojej informacji kapitalizm i wielki biznes to system, gdzie PRODUKCJA
JEST PRZEZNACZONA NA MASOWA KONSUMPCJE. Dla masowej liczby konsumentow.
Biznes musi sluzyc konsumentowi, bo calkowicie od niego zalezy. Kapitalizm
jest bezwzgledny dla kapitalistow.


Produkcja jest przeznaczona na masowo konsumpcje, gdzie wiele innych osob to  
wytwarza a dostaja tylko czesc, a wiekszosc trafia nie do pracownikow ale do
wlasciciela ( pierwotne zawlaszczenie-"kto pierwszy ten lepszy")

A skad w takim razie taka duza koncentracja kapitalu w reku nielicznych.
Ile lat, Oni musieliby wlasnymi rekoma pracowac bez wyreczania sie innymi
osobami, aby osiagnac taki stan posiadania.

Ile lat jedna osoba moze budowac budynek kilkupietrowy, i jednoczesnie
wytwarzac sobie zywnosc, ubranie i opiekowac sie dziecmi?

Ktos staje sie wlascicielem takiego budynku w bardzo krotkim czasie, taka
sytuacja jest mozliwa tylko po przez skorzystaniu na pracy innych osob.

pozdrawiam
Klus


pozdrawiam
matt


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Do Arcia D.
Moj Drogi.

Naogol z powodow objektywnych nie czytam twoich listow.
Czasami gdy nadrabiam zaleglosci przegladajac google natrafie
jednak na twoj list. Tak tez sie stalo i dzis, gdzie natrafilem na
twoj list o "cytatach". Jest mi szalenie przykro ze kiedys
pomylilem twoj list z wypowiedzia niejakiego Caro, ale z drugiej
strony sam sobie jestes winien bo:

- a tematycznie i merytorycznie ciezko bylo zauwazyc roznice
  miedzy twoimi i Caro listami.

- popelniasz bez przerwy wykroczenie przecikwo art. nr. 16 o prawach
  autorskich kopiujac cudze teksty nie zamieszczajac ich autora, nigdy
  wiec nie wiadomo czy przypadkiem nie cytujesz samego siebie(co biorac
  pod uwage jak bardzo cenisz produkt wlasnego intelektu nie byloby
  znowu takie dziwne)

A teraz moze cos bardziej pozytywnego:

- tak doceniam twoja strategie i kunszt twojej taktyki wciagania
  wroga w pulapke, przegralem podaj wiec adres a przesle ci cala
  moja olowiana armie poczta.(czy mogge sobie zachowac dobosza)

- wyrazam olbrzymi podziw dla twojej jedynej w swoim rodzaju sztuce
  przekazywania w kompletnej izolacji od siebie faktow i mysli. Nigdy
  bowiem mimo duzych wysilkow nie moglem zwiazac twoich przemyslen z
  faktami, podawanymi nie tylko przez Ciebie ale i innych szanownych
  listowiczy. Proponuje Ci pojsc dalej i wysublimowac ta sztuke tak
  jak Pan Krasucki, ktory wogole nie podaje zadnych faktow, oddjac
  sie calkowicie w swoich wypowiedziach nastrojom wspanialego
  kaliforniskiego wina.(proponuje jakis esej na temat histori tego
  wspanialego kalifornijskiego grona.)

Badz zdrow i duzy rosnij na pocieche wszystkim.(nawet i mnie)

W.
-------------------------------------------------------------------
http://www.algonet.se/~wieslaw/Krupinski

Uprzejmosc, nie jest usprawiedliwieniem glupoty.
       Czyni ja tylko bardziej upierdliwa.

Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Polak w kosmosie - litosc, czy wyrachowanie?
On Thu, 7 Aug 2003 15:17:57 +0000 (UTC), Adam Przybyla


<a@gliwice.plwrote:
   ... tym bardziej mozemy liczyc tylko na litosc i ze jakis
bogtszy wrzuci nam do garnuszka jakas technologie do naszego
uposledzonego technologicznie kraju;-) Ewentualnie mozemy zaplacic
w najemnikach, u nas luzdie sa tani;-) Z powazaniem
                                                           Adam Przybyla


Pewien znajomy na zapytanie czy nie moglby sprzedawac swoich
programow w Polsce odpowiedzial: "W Polsce?... Przeciez tam sprzeda
sie tylko jedna sztuke".

Z moich wlasnych dowiadczen: potrzebowalem pewien kawalek
oprogramwoania. Na webie reklamowala sie pewna firma z Polski.
Targniety patriotyzmem postanowilem dac jej pierwszenstwo. Wyslalem
e-majla. Z pytaniem kiedy i za ile. Za jakeis 3 tygodnie dostalem
lamana angielszczyzna odpowiedz ktora zwierala dluzszy esej na temat
"jak to trudno robic biznes w postkomunistycznej Polsce i jak oni
staraja sie zwiazac koneic z koncem". Nie bylo odpowiedzi na kiedy i
za ile. Ponowilem pytanie i za 2 tygodnie dostalem propozycje abym
na moj koszt zorganizowal spotkanie na Manhattanie gdzie
"wynegocjujemy szczegoly". Obiecali przyslac 3 osoby. Poniewaz caly
projekt byl wart tak z 5 tysiecy dolcow, a taka wycieczka
kosztowalaby wiecej kazalem im sie pocalowac w d... Miejscowa firma
dostarczyla overnight z pocalowaniem w piety.

Wiec prosze sie nei dziwic ze kraj jest technologicznie zacofany.
Moze nie tyle technologicznie co mentalnie przede wszystkim.

A.L

Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Chojecki odpowiada Michnikowi
W odpowiedzi na esej 'na temat' A.Michnika - esencja 'tematu' w wydaniu
M.Chojeckiego.

Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Adam Michnik wraca do wielkiej polityki
Nie przeczytam, mnie juz wystarczy to co adas
napisał... czekam teraz na jakis esej na temat żydowskiego warcholstwa i tak
dalej bo temat jest szeroki i glęboki... moze byc rowniez (by nie zmuszac adasia
do masochizmu) cos o niemcach, ruskich albo brytolach
Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: dziennikarstwo śledcze
Gość portalu: x napisał(a):

> Bardzo śmieszny temat. Dziennikarstwo śledcze polega na tym, że jak pan X
> prowadzi rozgrywkę a panem Y i ma na niego papiery, to przynosi je do
> dziennikarzy, którzy temat opisują i odtąd uchodzą za śledczych.
Temat nie jest śmieszny.To o czym piszesz dotyczy tzw.nawiedzonych dziennikarzy,
szukających taniej sensacji tanim kosztem albo zaślepionych dowolną ideologią.
Charakteryzuje ich jedno:brak obiektywimu.
Konsekwencją takiego stanu rzeczy jest naruszenie rzetelności i staranności
dziennikarskiej.Stają się przecież albo stronniczy albo w posób jednostronny
przedstawiają dany temat bo nie chce im się zgłębić problemu z którym mają o
czynienia.Jeżeli chodzi o druga część zdania mam na myśli to,że ida na
tzw.łatwiznę.Ważne żeby było nośne i dobrze się sprzedało.
Jednak są już odstępstwa od takiego podejścia do zawodu dziennikarza i tego co
nazywa się dziennikarstwem śledczym.Poniżej podaję link do takiego właśnie
przykładu.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040621/publicystyka/publicystyka_a_9.html
mam nadzieję,że będzie działał.
Gdybym był zarozumiały to pomyślałbym,że przeczytano i zrozumiano mój krytyczny
esej na temat komisji rywinowskiej:DD.
Podobne możemy czasami spotkać w prasie regionalnej.Powstaje jednak
pytanie:dlaczego ci dziennikarze i ich sposób pracy nie stają się przykładem?
Efekty ich pracy naprawdę są znaczące.Widzimy tutaj zarówno rzetelność jak
i staranność pracy dziennikarza.
Śledztwo dziennikarskie podobnie jak i prokuratorskie powinno dać odpowiedź
na 7 tzw. złotych pytań:Zawsze należy szukać odpowiedzi na 7 tzw. "złotych
pytań" jak
w "śledztwie":))
co?,gdzie?,kiedy?jak?czym?dlaczego?Kto?Bardzo ważna jest odpowiedź na pierwsze
pyt. bo ona determinuje tok dalszego postępowania.
Najczęśiej popełnianym błędem jest szukanie odpowiedzi na pytanie kto? i jemu
podporządkowywanie prowadzonego śledztwa dziennikarskiego.Takie śledztwo
dziennikarskie
i taki dziennikarz mogą bardzo łatwo stać się tym o czym piszesz.
Odpowiedź na pytanie:Kto? jest wynikiem końcowym śledztwa dziennikarskiego.

Pozdrawiam
Kir Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Homoseksualiści - wychodzenie z podziemia
Problem jest trudny i wydaje mi się, że obie strony mają w tej materii jeszcze
wiele do zrobienia. Ja osobiście nie odebrałem tekstu p. Wilkanowicza jako
dyskryminującego ludzi o oroientacji "homo" - to raczej wypowiedź osoby
starszej, z dużym doświadczeniem życiowym, która jednak z tym problemem
(homoseksualizmu) nie spotykała się zbyt często w swoim życiu. Jest to dla
niego sfera nie do końca znana, stąd jego ostrożność w wypowiedzi, a także
pewne, być może, stereotypy. Nie należy go za to winić...
Jestem katolikiem, praktykującym i starającym się żyć duchem wiary. Nie ma w
niej miejsca na nietolerancję czy pogardę dla "homo". I nie ma w mojej
postawie, jak i wielu innych znanych mi osób, żadnego litowania się nad osobami
o odmiennej orientacji (bo to oznaczałoby traktowanie "homo" z pozycji
wyższości, a tak nie jest), zadnego altruizmu, samarytaństwa itp. Mam kilku
kolegów "homo", są wspaniali i zawsze potrafimy się dogadać. Są w pełni
akceptowani w środowisku, na rowni z innymi. Dla mnie nie ma żadnego znaczenia,
czy ktoś jest homo, czy hetero, wartością jest sam człowiek.
Związki partnerskie - jak najbardziej, osoba przez nas kochana ma prawo np. do
spadku po nas. Nie nazywałbym tego w Polsce małżeństwem - ten termin niech
będzie zarezerwowany dla par hetero, tak wydaje mi się lepiej. To kwestia
terminologii i wydaje mi się, że homseksualiści nie będą się przy tym upierać.
Co do adopcji - sprawa jest niezwykle trudna. Adoptowane dziecko nie ma w tym
wypadku żadnego wyboru, jest jego pozbawione. W społeczeństwie demokratycznym
nie powinno tak być. Każdy człowiek, jeśli może, musi mieć możliwość wyboru.
Przy obecnej sytuacji homoseksualistów na świecie, nie tylko w Polsce, przy
całej nietolerancji i dyskryminacji, możliwość adopcji dziecka przez parę
homoseksualną uważam jednak za niedopuszczalną. Nie z punktu widzenia
dorosłego, ale dziecka. To jego dobro powinno być najważniejsze, nie dorosłych.
Dziecko to nie zabawka, którą można sobie kupić lub po prostu mieć.
A tekst Pana Filka w Tygodniku Powszechnym jest fragmentem jego książki, jest
to esej na temat miłości we współczesnym wydaniu. Gzdie ona dzissiaj jest? Jak
bardzo się zagubiła? Jego tekst to dla mnie poszukiwanie, nie wykładnia wiary
czy poglądów...
A swoją drogą, to trudno wskazać w Polsce na bardziej wyważony i tolerancyjny,
w przy tym naprawdę inteligentny, dla ludzi myślących głębiej, widzących dalej -
tygodnik w Polsce.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich - hetero- i homo-.




Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Stewardesa straciła pracę za podniebny seks
Panie, po co historykowi angielski...
od tego są inne zawody, czasem potrzebne np. pana

To tak jakby człowiek studiujący jezyk ang musiał umieć napisac esej na temat
skutków unii lubelskiej... ;]


pozdrawiam Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Przygotowuję samochód do zimy
Niewiarygodne! Mieszkasz Adasiu w tym samochodzie? Może powinienneś pisać
poradniki. Cały esej na temat czego to ja nie robię, a na końcu malutkie
pytanoko o ... denaturat. Hihihi.
To nuda, prawda? Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Jak wam poszła matura z historii?
Mi też rozszerzenie poszło beznadziejnie. Spaprałam całkowicie esej.
Pisałam temat 1. Ale nie martwcie się. Może jak wszystkim tak
beznadziejnie poszło to uczelnie będą musiały kogoś przyjąc więc
obniżą progi. jak myślicie? Ja żyje nadzieją :/ Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: matura z polskiego news
matura z polskiego news
oto co wyczytałam na portalu o2 na temat matury podstawowej z
polskiego:

Maturzyści piszący tydzień temu esej na temat "Lalki" Bolesława
Prusa otrzymali absurdalne zadanie, twierdzi "Dziennik". Na
podstawie fragmentu książki mieli zinterpretować sen Izabeli
Łęckiej. Tymczasem - jak twierdzą niektórzy poloniści - bohaterka
powieści wcale nie spała, lecz marzyła na jawie.


Nauczyciele są mocno zaniepokojeni i obawiają się, że ten błąd może
obniżyć wielu maturzystom oceny z polskiego. Polonista Leszek
Barszcz, który jest również egzaminatorem, zaapelował do Centralnej
Komisji Egzaminacyjnej, by ratowała sytuację. Jego zdaniem błąd
autorów testu to dla młodego pokolenia sygnał, że ci którzy powinni
być autorytetami, nie umieją przygotować sprawdzianu, a nawet nie
znają dobrze "Lalki".

Ale w Komisji nie widzą problemu. Zdaniem jej przedstawicieli nikt
nie popełnił błędu. - "W podanym fragmencie bez wątpienia chodzi o
sen. Pytanie ustalali wykładowcy uniwersyteccy i do nich można mieć
zaufanie. Są autorytetami w swoich dziedzinach" - przekonuje
Małgorzata Burzyńska z CKE.

To nie jedyny problem z esejami maturalnymi, pisze "Dziennik".
Poloniści poddają w wątpliwość także pierwszy temat, gdzie należało
porównać wiersze Adama Mickiewicza "Oda do młodości" i Kazimierza
Przerwy-Tetmajera "Któż nam powróci". Problem polega na tym ,że na
maturze podstawowej powinno się analizować teksty z obowiązkowego
kanonu lektur. Tymczasem z Tetmajera w kanonie znalazły się "wiersze
wybrane" i w większości liceów akurat "Któż nam powróci" nie był
omawiany na lekcjach.

portal o2


co o tym myślicie?? Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: likwidacja spółki partnerskiej - pomoc
likwidacja spółki partnerskiej - pomoc
witam. Mam prośbe i- musze napisać esej na temat "likwidacji spółki
partnerskiej" Czy mogłby mi ktos pomóc? Jakieś materiały, może gotowe
wypracowanie ktos posiada.?? Brdzo prosze o pomoc!! Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Brzydcy ale wartościowi?
Watek czysto naukowy:) Pisze esej na temat "Brzydota bardziej fascynuje niz
piękno":) Troche Was wykorzystuje:)
Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Kobieta XXI w
Napisz esej na temat: Kobita 21 w. w rozwazaniach odwolaj sie do wspolczesnych
tekstow kultury (nie tylko literackich) punktem wyjcia dociekan uczyn
malgorzate z fausta. zastanow sie nad podobienstwami i roznicami Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: rewolucja seksualna, gdzie szukać materiałów?
sądzę, że Kołakowski to dobry wybór, jeśli zanlazałaś jego esej na temat seksu,
to możesz się nim posłużyć
Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Dlaczego ludzie studiują fizykę?
y00rek napisał:

> Gość portalu: doku napisał(a):
> (...)
>, że
> > każda literatura czy poezja wydaje się przy fizyce
> prostacka i banalna.
> >
>
> Każda?! Prostacka i banalna?! Komentarz wydaje się tu
> zbędny. Natomiast jeśli chodzi o wyzwanie intelektualne
> to sugeruję np wykłady z logiki (na informatyce),
> teorii mnogości (na matematyce), semiotyki (na filozofii)
> i innych. Chętnie wymienię parę uwag Z Autorem na temat
> np. Twierdzenia Knastera-Tarskiego,
> albo innych. Zaręczam, że jest równie egzotyczne jak
> struny (których NIKT nie znalazł w Przyrodzie,
> a jakby Autor RAZ CHOCIAŻ w życiu oszacował możliwości
> zbudowania akceleratora, który pozwolił by je badać
> (o ile istnieją!!) to nie gadał by takich banialuków)
>
> Fizyków paru znam (z UW) i większość z nich daleka jest
> od takich poglądów (te zdania o Literaturze i Poezji)
> pzdr
> yoorek

Witam,
Docu chyba sam nie jest fizykiem, ale napisał ładny i słuszny esej na temat
fizyki. Esej ma swe prawa, także do pewnej przesady i nawet egzaltacji - tych
praw Docu bynajmniej moim zdaniem nie nadużył. A mówiąc o literaturze użył
czsownika "wydaje się" a nie "jest" banalne itd (oczywiście wydaje się temu,
co uprawia Fizykę prze duże F przeżywając to "uprawianie' a nie każdemu
fizykowi i zawsze).

Sądzę, że od przeżyć takich jest daleki także "Fizyk" z jednego z postów wyżej.
Wszak Docu najpewniej i słusznie chemię tez uważa za w gruncie rzeczy fizykę...
Ja tak...
A matematyka, logika, informatyka, filozofia - są wspaniałe - ale to tylko
narzędzia.

Pozdrowienia

AndrzejM Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Skad sie wzial Bog?
Polecam, na poczatek:
S. Lem: esej na temat nauka a wiara
a pozniej B. Russella i C. Sagana.
Starczy?
Lem to dr h.c. wielu uniwersytetow,
zas Russell i Sagan to autorytety swiatowej
extraklasy. Poczytaj tez Racjonaliste (na www). Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Kierownik a jego as......... !?!:)
Kierownik a jego as......... !?!:)
POOOMOOOCYYY!!!!
MUSZE NAPISAĆ ESEJ NA TEMAT: Dlaczego kierownik firmy powinien być ASERTYWNY?
BĘDE WDZIĘCZNY ZA WSZELKĄ POMOC, A DOZGONNIE WDZĘCZNY ZA DŁUŻSZE
OPRACOWANIA!:)
mój e-mail: psz.plock-tumy@wp.pl Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: ku pokrzepieniu :)
Poznałam kiedyś człowieka, który z racji urzędu często jeździł do Watykanu i
znał osobiście Ojca Świętego. Ponieważ jednak miał wykształcenie nie
korespondujące z jego zawodem zaczął robić drugi fakultet na KULu, tym razem
związany tematycznie ze swoją pracą. Pewnego dnia na ćwiczeniach polecono
studentom zinterpretować w formie pisemnej słowa Jana Pawła II. Temat
brzmiał "O czym myślał Jan Paweł II mówiąc słowa "Bogu dziękujcie, Ducha nie
gaście"?"
Podczas kolejnego spotkania z Papieżem znajomy napomknął o swoich studiach, a
ponieważ Papież wyraził zainteresowanie- odbyli krótką rozmowę na temat. Jan
Paweł II zapytał: " a czym się pan teraz konkretnie zajmuje?", na co znajomy
odparł, że własnie ma napisac esej na temat wypowiedzi samego Papieża i
powyższego cytatu. Wtedy Papież głęboko się zamyslił i powiedział: "Ziemniaki
ze zsiadłym mlekiem. Niech pan napisze, że myślalem wtedy o ziemniakach ze
zsiadłym mlekiem".
To oczywiście nie koniec tej historii.
Znajomy był skonsternowany, ale znał poczucie humoru Ojca Świętego i dokładnie
tak napisał.
Jego esej wywołał skandal, oczywiście został opatrzony adnotacją na temat kpiny
z tematu, brakiem szacunku i oceną niedostateczną.
Dwa tygodnie później podczas kolejnego spotkania z Janem Pawłem II i omówieniu
wszystkich kwestii zawodowych, Papież napomknął- a wiadomo powszechnie, że miał
fenomenalną pamięc;)- o eseju znajomego i spytał, jaka była reakcja wykładowcy.
Znajomy powtórzył dokładnie słowa profesora i przeprosil, że potraktował
odpowiedź Papieża tak dosłownie. Papież się tylko uśmiechnął i nic nie
powiedział.
Najlepsze jednak nastąpiło potem.
Na następnych zajęciach znajomy został poproszony na bok. Profesor powiedział
mu: "Nie wiem, jakie ma pan koneksje, ale dziś rano otrzymałem telefon z
Watykanu. Rozmówca przedstawił się jako Jan Paweł II i nie uwierzy mi pan: to
naprawdę byl Ojciec Święty! Zadzwonił w sprawie pańskiej pracy- nie wiem, skąd
się o tym dowiedział, ale powiedział mi, że faktycznie myślal wtedy przez
chwilę o ziemniakach i zsiadłym mleku..."

Ocena niedostateczna została anulowana i poprawiona na bardzo dobrą.

Historia może brzmi nieprawdopodobnie, ale jest autentyczna.

Rosa
Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: coś z forum telewizja :)
informatyka
ja wiem, kobieta-informatyk, jak kobieta-inżynier, to jak świnka morska, ale...
czy mogę napisać esej na temat: "moja karta graficzna jest do pupy"? ;) Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: przyklad ksiazki, artykulu o bezradnosci
przyklad ksiazki, artykulu o bezradnosci
hej,
pisze esej na temat bezradnosci, macie jakies ksiazki, urywki z
nich,a najlepiej moze jakies artykuly na ten temat?
podrzuccie jakis pomysl


Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Wojna i turyści?
karolina_29 napisała:

> Lewis napisał zresztą cały esej na temat sensu życia kulturalnego i
studiowania
>
> w czasie wojny. Bardzo ciekawy, polecam.

A jakieś namiary na ten esej możesz podać?
Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Cenzura obyczajowa
zdanka1 napisała:

> A wiesz, ze mnei 'American Psycho ' znudził? W ogóle czuję cały czas, ze moze
> zle zrobiłam, bo są pewne ksiazki, które wypada czytać w oryginale , np.
> czuję , z e McEwan jest jakoś nie tak tłumaczony. I moze tak samo z Ellisem?
>
> No nie wiem, czułam sie jakbym czytała wyliczankę tego, co gośćzjadł, do kogo
> dzwonił, czym pachnie, gdzie kupuje koszule, jaki ma telefon i co pewien czas
> jak kogoś dyma i odcina reke , nogę, wbija gdzieś tam szpikulec, a wszystko w
> identycznym tonie jak opis tego, gdzie kupuje zegarki...Ta ksiązka była dla
> mnei za długa i wreszcie sprzedałam ją w tym samy miejscu, w którym kupiłam...

Nie czytałem w oryginale, ale te piętrowe, stale powtarzające się, szczegółowe
opisy ubioru i rozmaitych akcesoriów to przecież jeden z najsmakowitszych
elementów powieści. I, jak mniemam, zabieg absolutnie celowy. Bo "American
Psycho" to chyba przede wszystkim esej na temat tożsamości współczesnego
człowieka. A raczej określonego typu człowieka, którego osobowość wyraża się w
jego cielesności, w gadżetach, które posiada, ubraniach jakie nosi, perfumach,
którymi się psika, mazidłach jakie w siebie wciera.

To co dla mnie stanowi o wielkiej wartości tej książki to fakt, że przy całym
maksymalnym zgorszeniu, jakie wywołuje i tej smolistej, krwawej ironii, jest
zarazem jakimś głęboko humanistycznym wrzaskiem gościa, który widzi upadek
cywilizacji - jej całkowite wyjałowienie. Przecież motto książki: "Wszystko
legło w gruzach i nikt nie zwrócił na to uwagi". Ellis ostro moralizuje. Daje
taki antropologiczny obraz kultury, w której człowiek = ciało i mówi, że kiedy
człowiek nie jest niczym więcej ponad ciało, to z tym ciałem można wszystko
zrobić. W sumie gdzieś już to ostatnio pisałem... :|

Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: telefony w Kanadzie
Prosze jak ladnie sie tlumaczysz. To juz nie wiesz jak "inne firmy".
Dobrze. Masz plusik.

Napisz teraz wiec cos ciekawego o Kanadzie.
Moze jakis esej na temat "Jestem w Kanadzie pomimo ze jej nie cierpie".


Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Czy w Płocku pochowano ciało Krzysztofa Olewnika?
matti.x napisał:

> Piotrze, czy nie jest jednak pewną przesadą umieszczanie Olewników w jednym
> szeregu z "Dziadem"? (dostrzegam naturalnie, że to porównanie miało pewien
> kontekst).

Prawde mowiąc , to nie wiem. Wieśka nie znałem prawie wcale, ale miałem do
czynienia z dwoma jego bracmi, znałem Mrowe od czasu gdy miał 16 17 lat.
Gwarantuję Ci ,ze mozna napisac równie rzewny esej na temat niewiadomskich jak i
olewnikow. Ktos kto wchodzil, w latach PRL, w uklady a esbekami, milicjantami,
prokuratorami , miał, po roku 90, kłopoty podobne do obu rodzin o ktorych
rozmawiamy. Weryfikowano ludzi ze służb, tracili prace, sposob na życie, a
jednoczesnie mieli archiwa, wiedzieli wszystko o wszystkich. Ja nie wiem jak
było w sprawie olewników!! Wiem ,ze mieli parszywe znajmomosci i kupe kasy, a to
jest bardzo zła korelacja, ktora skonczyła sie jak skonczyla.
Oczywiście mogło byc i całkiem inaczej! Ale, dla mnie, juz same znajmosci ktore
mieli ,w moich oczach, dyskredytuja tych ludzi!!
Moge Ci powiedziec, ze tez miałem takie znajomości, i tez z nich korzystałem
poczynajac od stanu wojennego a na 89 roku konczac. Wtedy ludzie sie podzielili;
częśc uciekla za granice(2 moich wspolnikow), część poszla na pasek mafii, częśc
poszła siedzieć(np. ja), część przestała oddychac, z własnej woli, lub za cudza
pomocą(np. Sekula!). Każdy sam dokonal wyboru. dokonał go i olewnik. To chyba
nie ulega wątpliwosci, dla kazdego kto zna chociaz troche ówczesne realia. Czy
ten wybor spowodowal , w konsekwencji, śmierc jego syna? Nie wiem. Ale myślę, że
za duzo swiadczy o tym ,ze tak bylo. Tym bardzoiej ,ze młody nalezal do młodych
wilkow okolicy, zachowujac jednoczesnie wszystkie znajomosci tatusia.


>

>
> Kontynuując ten fragment:
> czy gdyby rodzina Olewników była aż tak mafijnie ukonstytuowana, jak
> zdajesz się to sugerować,

Ja nikomu niczego nie sugeruję. Ja tylko uważam!

to czy byłoby dla niej wskazane i bezpieczne robienie
> w związku ze śmiercią syna tej całej, ogólnokrajowej zawieruchy? Przecież przy
> okazji działań na taką skalę muszą wyjść na jaw także wszelkie ich "sprawki" (o
> ile takie istnieją).

Ale tylko to daje im ochrone i szansę na przezycie. To rachunek zyskow i strat.

>
> Jak mawiał niejaki Leibowitz: nigdy nie uderzysz się w palec wbijając gwóźdź
> młotkiem, jeśli będziesz trzymał młotek w obu rękach
>

Bardzo mądrze moiwl
Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Zajrzałam!
Jak chcesz sie uczyc astrologii to kup sobie jakas ksiazke o tej
profesjonalnej, poczytaj i zastanow sie czy aby na pewno chcesz sie tego uczyc.
Ja mam dopiero 2 lata nauki na koncie i mysle ze wiele wiele lat przede mna. To
bardzo rozlegla wiedza, ktora pochlania wiele czasu i niestety - pieniedzy.

Z ksiazek polecam:
Rafal Prinke: "Vademecum polskiego astrologa"
Krystyna Konaszewska-Rymarkiewicz: "Astrologa: podstawy i studium"
Aleksander von Pronay: "Podstawy astrologii urodzeniowej" i "Interpretacja
horoskopu"
Janusz Nawrocki: "Efemerydy planet"
Janusz Nawrocki: "Tablice domow astrologicznych"

Wszystkie ksiazki sa wydane przez Studio Astropsychologii w Bialymstoku mozna
je zamowic na www.studioastro.com.pl lub w ksiegarni www.merlin.com.pl.

To taka wyprawka poczatkujacego astrologa. Poniewaz nie jestes jeszcze
zdecydowana to na poczatek proponuje kupic Konaszewska lub Pronaya.

Warto tez miec demo jakiegos programu astrologicznego. Na www.astrologia.pl
mozesz sobie sciagnac wersje light programu Urania. Wersja na tej stronie jest
darmowa i mysle ze na poczatek nie bedziesz miala potrzeby kupowania pelnej.

Z literatury jest jeszcze Leszek Weres: jego "Mandala zycia" (ktora napisal do
spolki z Rafalem Prinke) od czasu do czasu pojawia sie na allegro. Nie jest to
klasyczny podrecznik astrologii ale bardzo wartosciowy esej na temat. To pomoze
zrozumiec znaki zodiaku.

No i na poczatek zapomnij ze jestes spod Blizniat:) W Twoim horoskopie jest
caly zodiak i tak nalezy pojmowac astrologie.

Co do szkol: faktycznie nie slyszalam o zadnej szkole w Lublinie, ale jak
bedziesz zdecydowana to daj znac na priv - popytam na grupie dyskusyjnej
astrologow. Zajecia astrologiczne odbywaja sie na pewno w Warszawie - jest
kilka osob, ktore prowadzi kursy. Na szczescie jest to w weekend, wiec jezeli
chcialoby Ci sie jezdzic, to musialabys zagladac na pare godzin do Wawy, bo one
odbywaja sie w soboty lub niedziele. U jednych raz, u innych dwa razy w
miesiacu.

A w ogole to pozdrawiam Was prosto z lozka: goraczka, bolace gardlo itp. Jezeli
dzis sie nie wykuruje to znaczy, ze w ogole nie wyjade w te gory:(

Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Złoty Grosz
sprzdawca z tesko tłumok chiba, skoro mówi, że kaper regionalny
jest!!! ja Ci mogie esej na temat historii kapra napisać tej i temu
bambrowi go odczytaj!!! :)

Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: FEMINA
Impreza jeszcze się nie zaczęła, nikt z dyskutantów na niej nie był,
nikt nawet nie zna jej programu, a już rozpętała się wokół niej
wojna...

Jest się o co bić?

Dorota Nieznalska, której prace - w postaci reprodukcji - mają
zostać pokazane w lutym na wystawie w TCK, jest jedną z młodych
polskich artystek, wspisujących się w nurt nazwany "sztuką
krytyczną" albo "sztuką ciała".
Akurat ona jest teraz "na językach" z powodu toczącego się przeciwko
niej od kilku lat procesu sądowego, z powództwa dwóch aktywnych
działaczy LPR. I ten właśnie proces stał się pretekstem do dyskusji
na temat wolności w sztuce.

Inni twórcy z nurtu "sztuki krytycznej" to chociażby Katarzyna
Kozyra czy reżyser Artur Żmijewski (nie mylić z aktorem). Ich prace
również zostaną pokazane w TCK.
To zjawisko w polskiej sztuce wizualnej już istnieje, ONO JEST, więc
chyba dobrze, że będzie okazja, aby mu się przyjrzeć z bliska.

Proponuję szczepionkę antyszokową - obszerny esej na temat "sztuki
krytycznej".Polecam lekturę tego eseju, aby się przygotować do
uczestnictwa w tym, co planuje na luty i marzec TCK:
www.culture.pl/pl/culture/artykuly/es_sztuka_krytyczna

Wystawa "Uwaga!Sztuka na wolności", zaplanowana na 20 lutego, to
prolog tegorocznej FEMINY.
Reszta - od 13 do 16 marca.
Poczekajmy, obejrzyjmy, potem podyskutujmy.
Polecam FEMINĘ z przekonaniem, że nie chodzi ani o szokowanie, ani o
wzniecanie wojen.
Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Cezbud
Hehehe, no jaja. Oferta ciekawa, nie powiem. Może bardziej rzeczowo ktoś się
wypowie i napisze jakiś obiektywny esej na temat budowy z Cezbudem? Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Urząd Miasta
musisz napisac esej na temat?
Kto jest najlepszyn Prezydentem miast w Polsce i dlaczego Manka - Szulik? Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Kwiatki Jana Pawła
opowiedziany na jednym forum przez ania_rosa:
Poznałam kiedyś człowieka, który z racji urzędu często jeździł do Watykanu i
znał osobiście Ojca Świętego. Ponieważ jednak miał wykształcenie nie
korespondujące z jego zawodem zaczął robić drugi fakultet na KULu, tym razem
związany tematycznie ze swoją pracą. Pewnego dnia na ćwiczeniach polecono
studentom zinterpretować w formie pisemnej słowa Jana Pawła II. Temat
brzmiał "O czym myślał Jan Paweł II mówiąc słowa "Bogu dziękujcie, Ducha nie
gaście"?"
Podczas kolejnego spotkania z Papieżem znajomy napomknął o swoich studiach, a
ponieważ Papież wyraził zainteresowanie- odbyli krótką rozmowę na temat. Jan
Paweł II zapytał: " a czym się pan teraz konkretnie zajmuje?", na co znajomy
odparł, że własnie ma napisac esej na temat wypowiedzi samego Papieża i
powyższego cytatu. Wtedy Papież głęboko się zamyslił i powiedział: "Ziemniaki
ze zsiadłym mlekiem. Niech pan napisze, że myślalem wtedy o ziemniakach ze
zsiadłym mlekiem".
To oczywiście nie koniec tej historii.
Znajomy był skonsternowany, ale znał poczucie humoru Ojca Świętego i dokładnie
tak napisał.
Jego esej wywołał skandal, oczywiście został opatrzony adnotacją na temat kpiny
z tematu, brakiem szacunku i oceną niedostateczną.
Dwa tygodnie później podczas kolejnego spotkania z Janem Pawłem II i omówieniu
wszystkich kwestii zawodowych, Papież napomknął- a wiadomo powszechnie, że miał
fenomenalną pamięc;)- o eseju znajomego i spytał, jaka była reakcja wykładowcy.
Znajomy powtórzył dokładnie słowa profesora i przeprosil, że potraktował
odpowiedź Papieża tak dosłownie. Papież się tylko uśmiechnął i nic nie
powiedział.
Najlepsze jednak nastąpiło potem.
Na następnych zajęciach znajomy został poproszony na bok. Profesor powiedział
mu: "Nie wiem, jakie ma pan koneksje, ale dziś rano otrzymałem telefon z
Watykanu. Rozmówca przedstawił się jako Jan Paweł II i nie uwierzy mi pan: to
naprawdę byl Ojciec Święty! Zadzwonił w sprawie pańskiej pracy- nie wiem, skąd
się o tym dowiedział, ale powiedział mi, że faktycznie myślal wtedy przez
chwilę o ziemniakach i zsiadłym mleku..."

Ocena niedostateczna została anulowana i poprawiona na bardzo dobrą.

Historia może brzmi nieprawdopodobnie, ale jest autentyczna.

Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: kwiatki Ojca Świętego
co autor miał na myśli
opowiedziany na jednym forum przez ania_rosa:
Poznałam kiedyś człowieka, który z racji urzędu często jeździł do Watykanu i
znał osobiście Ojca Świętego. Ponieważ jednak miał wykształcenie nie
korespondujące z jego zawodem zaczął robić drugi fakultet na KULu, tym razem
związany tematycznie ze swoją pracą. Pewnego dnia na ćwiczeniach polecono
studentom zinterpretować w formie pisemnej słowa Jana Pawła II. Temat
brzmiał "O czym myślał Jan Paweł II mówiąc słowa "Bogu dziękujcie, Ducha nie
gaście"?"
Podczas kolejnego spotkania z Papieżem znajomy napomknął o swoich studiach, a
ponieważ Papież wyraził zainteresowanie- odbyli krótką rozmowę na temat. Jan
Paweł II zapytał: " a czym się pan teraz konkretnie zajmuje?", na co znajomy
odparł, że własnie ma napisac esej na temat wypowiedzi samego Papieża i
powyższego cytatu. Wtedy Papież głęboko się zamyslił i powiedział: "Ziemniaki
ze zsiadłym mlekiem. Niech pan napisze, że myślalem wtedy o ziemniakach ze
zsiadłym mlekiem".
To oczywiście nie koniec tej historii.
Znajomy był skonsternowany, ale znał poczucie humoru Ojca Świętego i dokładnie
tak napisał.
Jego esej wywołał skandal, oczywiście został opatrzony adnotacją na temat kpiny
z tematu, brakiem szacunku i oceną niedostateczną.
Dwa tygodnie później podczas kolejnego spotkania z Janem Pawłem II i omówieniu
wszystkich kwestii zawodowych, Papież napomknął- a wiadomo powszechnie, że miał
fenomenalną pamięc;)- o eseju znajomego i spytał, jaka była reakcja wykładowcy.
Znajomy powtórzył dokładnie słowa profesora i przeprosil, że potraktował
odpowiedź Papieża tak dosłownie. Papież się tylko uśmiechnął i nic nie
powiedział.
Najlepsze jednak nastąpiło potem.
Na następnych zajęciach znajomy został poproszony na bok. Profesor powiedział
mu: "Nie wiem, jakie ma pan koneksje, ale dziś rano otrzymałem telefon z
Watykanu. Rozmówca przedstawił się jako Jan Paweł II i nie uwierzy mi pan: to
naprawdę byl Ojciec Święty! Zadzwonił w sprawie pańskiej pracy- nie wiem, skąd
się o tym dowiedział, ale powiedział mi, że faktycznie myślal wtedy przez
chwilę o ziemniakach i zsiadłym mleku..."

Ocena niedostateczna została anulowana i poprawiona na bardzo dobrą.

Historia może brzmi nieprawdopodobnie, ale jest autentyczna.

Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Maciej Zurawski...
Porter napisał:

> Poniewaz kilka osob pisze, ze chcialyby ogladac Zurawskiego w reprezentacji,
> chcialbym przedstawic swoje stanowisko w tej kwestii oraz poprosic o rzeczowa
> polemike.
> Maciej Zurawski "klubowy" jest zawodnikiem majacym ogromne mozliwosci. Jest
> bardzo szybki, ma start do pilki, potezny strzal z obu nog, drybling, potrafi
> znalezc sie tam, gdzie spadnie pilka, jest dobrze wyszkolony technicznie,
> pracowity i solidny. Pokazywal to w wielu meczach Wisly: zarowno w naszej
> lidze, jak i w pucharach.
> Maciej Zurawski "z kadry" jest miekki, przestraszony, nie potrafi wziac na
> siebie odpowiedzialnosci, podjac walki, zamiast szukac pozycji pod bramka
> przeciwnika, ucieka spod niej. Kiedy juz pilka do niego dochodzi, nie umie
> jej przyjac, nie mowi juz o oddaniu strzalu, czy podaniu jej do partnera. Nie
> ma mowy, zeby pociagnal za soba do przodu zespol.
> Polska druzyna gra w taki sposob, ze probuje jak najwiecej pilek podac do
> Zurawskiego, a on to marnuje. Ma to decydujacy wplyw na gre i jej wyniki.
> Zurawski rozegral w reprezentacji ok. 20 meczow, strzelil tylko 4 bramki, na
> ogol slabym, albo bardzo slabym przeciwnikom.
>
> Nie widze jakichkolwiek powodow, dla ktorych mialby Zurawski zaczac grac
> dobrze w reprezentacji. Ale - kto wie. Moze sie myle. W koncu sporo
> rozsadnych ludzi ma odmienne zdanie. Prosze zatem napisac: na co w wykonaniu
> Zurawskiego liczycie i na czym swoja wiare opieracie.

Wczoraj ktoś żartował, że Porter ma napisany już esej na temat słabej gry
Szymkowiaka. Padło na Żurawskiego... Za to Saganowski, to pewnie zagrał
wyśmienicie (do Sagana nic nie mam).
Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Perseidy atakują ...
pozarski napisał:

> Chyba nawet z przedwojnia. Podejrzewam Boya o to, bo to byl przesmiewca.

Nie mogłam zasnąć, odpaliłam kompa, wrzucilam do przeglądarki parę wyrazów i mam
, znalazłam )

to syndrom doszukiwania się elementów polskości w najdrobniejszych przejawach
rzeczywistości.

W XIX wieku sformułowanie to było używane na określenie szukania we wszystkich
kwestiach związków z polską sprawą narodową. Powiedzenie to upowszechnił Stefan
Żeromski w "Przedwiośniu". Polak, mający napisać rozprawę o słoniu bez wahania
napisał "Słoń a Polska". W początkach XIX wieku, jeszcze za czasów rozbiorów,
wydawało się, że wszystko wiązało się sprawą polską, czyli dążeniem do
odzyskania niepodległości [1]. Ta postawa była tak znana, że polska laureatka
nagrody Nobla Maria Skłodowska-Curie podczas spotkania Międzynarodowego Komitetu
Współpracy Intelektualnej Ligi Narodów (ang. International Committee of
Intellectual Cooperation) w 1921 opowiedziała następujący dowcip:

"W konkursie literackim na temat słonia Anglik przedstawił pracę: "Moje
doświadczenia w polowaniu na słonie w Afryce Południowej", Francuz napisał esej
na temat: "Seksualne i erotyczne życie słoni", a tytuł opowiadania Polaka -
"Słoń a Polska Niezależność Narodowa"" [2] [3].

Obecnie pojęcie słonia a sprawy polskiej jest używane w znacznie szerszym
kontekście. Syndrom ten jest przedmiotem satyry; Stanisław Barańczak wydał
antologię parodii najbardziej znanych wierszy polskich, których ukrytym, ale
głównym bohaterem okazuje się słoń, ten wielki przyjaciel Polski [4].

Powiedzenie to bardzo przypomina inne, rozpowszechnione w Szwecji - "słoń a
Karol XII" - o zbliżonym znaczeniu.

pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82o%C5%84_a_sprawa_Polski
owca_czarna

Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Przyrzeczenie publiczne
Niespieszny brak komentarza 7,62
oleg3 napisał:

> Wtedy arbitrem będzie logika nie egzegeza.

Praktyka wskazuje, ze argumentem bedzie sila krzyku.

Jak dla mnie niniejszy watek jest bardzo ciekawy bo inspirujacy. Same tresci sa
mnie ciekawe niz samo postawienie zagadnienia. Niespiesznie popelnilem esej na
temat "dodawanie wartosci kontra redystrybucja". Niespiesznie stwierdzilem, ze
szkoda mojego czasu na publikowanie tego eseju, czyli inaczej rzucanie perel
miedzy wieprze. Bez zadnego wysilku wiem, ze po opublikowaniu dowiem sie, ze to
belkot. Ze wzgledow zawodowych stwierdzenia take znam, nie przejmuja mnie one i
daja mi mozliwosc zarobienia pieniedzy. W przypadku forum o zarobku nie ma
mowy, nie bedzie wiec straty czasu. Z zawodu jestem konsultantem
informatycznym. Zajmuje sie tlumaczeniem belkotu uzytkownikow na belkot
programistow. Chodzi glownie o to aby obie te kategorie ludzi nie musialy sie
ze soba stykac i tracic niepotrzebnie czasu. Zwykly klepacz w klawiature bez
watpienia nie zrozumie programisty i nazwie jego "werbalizacje" belkotem.
Chodzi o to aby niczego nie musial rozumiec lecz placil.

W przypadku moich zainteresowan politologicznych nie planuje z nich dochodu. W
zwiazku z tym oczekuje, ze ewentualni zainteresowani podejma wysilek
zrozumienia tego co mam do powiedzenia. W przypadku "prawicowcow" nie wchodzi
to w gre. "Prawicowiec" wymaga dostosowania sie do jego rytualnego jezyka.
Moglbym i owszem dostosowac sie ale dlaczego za darmo?

Dlatego tez napisalem do szuflady. Wystarczy mi osobiste przekonanie o skali
oszustw - wszechstronnych.
Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Esej
Esej
Moze ktos mi pomoze napisac esej na temat Wizerunek współczesnej szkoły.Jaki
jest,jakimyślimy,że jest. Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Nie chce mi sie odrabiac homework...
Esej na temat filmu "Left Behind".. Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Nie chce mi sie odrabiac homework...
Gość portalu: Vika napisał(a):

> Esej na temat filmu "Left Behind"..

w polsce sie przepisywalo "swoimi slowami" od tych 2-3 osob w klasie ktore
byly "ambitne". nie masz gotowcow na internecie? Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Emigracja do Francji
odp do uzytkownika netty2

Słuchaj chodzący cieciu:

w swojej odpowiedzi kilka razy przeczysz samej sobie.Nie będę tych
przykładów przytaczać bo musiał by to byc esej na temat takich
polonijnych flustratów życiowych jak ty sama. Następnie nie wiem kto
cię uczył w szkole zasad gramatyki j. polskiego-robisz byk za bykiem.
Następnie chyba z historią musisz być na bakier, skoro twierdzisz,
że w Polsce był kiedykolwiek komunizm. Taki był w tym kraju komunizm
jak i w Afganistanie demokracja-proponuję ci zapisać się na krótki
kurs historii nowożytnej dotyczącej okresu powojennego. Oprócz tego,
jak twierdzisz, gdyby propaganda komunistyczna głosiła, że zachód
europy to istne Eldorado, to w tym kraju nie miałby już kto mieszkać.
Nie odzywam się na tym forum, bo:szkoda mi czasu tracić na takich
zaprzańców, którzy nic konstruktywnego swoimi postami nie wnoszą
oraz dlatego, że internet nie stanowi celu mojego życia. Słuchaj
głąbie: znam realia francuskie i nie musisz mi ich prostować... Nota
bene każdy obywatel UE przyjeżdzający do Francji ma takie same prawa
jak francuz przyjeżdzający do jakiegoś unijnego kraju-to wg. prawa.
Inna sprawa to mentalność ale tego się nie zmieni. Tak na prawdę
żyję swoim życiem i koło "dupy mi lata" co myślą o mnie pewne
zacofane i snobistyczne kręgi. I cały dowcip polega na tym, że to
nie ja szukam kontaktu z francuzkami i francuzami ale wręcz
odwrotnie. Dlatego nie wiem jaką Francję ty znasz-chyba tą
ograniczoną do getta albo najwyżej jednej dzielnicy. Nie muszę
mieszkać pod namiotem bo mam mieszkanie dzięki właśnie uprzejmości i
przychylności konkretnych ludzi-ty czegoś podobnego nie jesteś w
stanie przetrawić, jak widzę. Żeby dopełnić czary twojej goryczy to
wiedz, że od razu praktycznie w tym samym tygodniu zdobyłem pracę.W
Polsce rzecz to praktycznie nieosiągalna jak nie masz mocnych pleców.
Tu, we Francji prawie wszystko jest inne: mentalność, obyczaje,
ludzie, prawo ułatwia życie a nie komplikuje...
Oszczędz mi swego jadu i zawiści - daruj sobie zbędną polemikę w tym
zakresie. Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: esej
esej
Pisze esej na temat tego jak swiat bedzie wygladal w roku 2091. Wpiszcie tu fakty na temat tego roku, kto bedzie u wladzy, w jakim kierunku potoczy sie ewolucja, czy ludzie beda zyc wtedy pod woda i czy skolonizuja odlegle galaktyki. Z gory dzieki.
Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Pisze ESEJ, pomocy.
Pisze ESEJ, pomocy.
Mam napisać esej na temat:
"Indywidualizm czy egoizm? Postawy wobec wolnego rynku w polsce."

Kto może mi polecić jakąś ciekawą książkę na ten temat, będe wdzięczny.

Z góry dzięki za pomoc. Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: naczyniak na główce - usuwać???
Ja już tu napisałam cały esej na temat naczyniaków
Poszukaj na forum, gdzies to powinno byc, w którymś z wątków o naczyniakach.
jak chcesz kontakt do dobrego lekarza, który zna sie naprawde na naczyniakach
to wal do mnie na priv
- Siunia Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: maly offtopowy esej na temat poziomu intelektulanego mlodych polakow
To co mnie sklonilo do rozpoczecia takowego tematu to ujawniajaca sie
ostatnio zbyt czesto glupota ludzka. Ostatnimi czasy coraz mniej siedze na
grupach ( uczelnia itp przyjemnosci ) w zwiazku z czym po przyjsciu do domu
sciagam na raz tematyke i to co sie sciagnie przyprawia o GROZE
Czytajac wiekszosc postow naprawde uwazam ze polacy sa jeszcze w epoce
kamienia lupanego a w szeroko chwalona inteleigencje to juz nie wieze
Ludzie nim napiszecie cos to pomyslcie i sami poszukajcie rozwiazania
uzywajac dostepnych materialow ( gooooooggggllllleeeeeeee )

ciagle pytania skad zassac - juz mnie mdli

powiedzczie mi czemu ja nie mam takich problemow - czemu wiem skad je
sciagam - ba czesto nawet same do mnie sie pchaja

- jak ja zaczynalem szukac " warezow " to niestety nie istnialy takie
wspaniale pomoce jak macie teraz - znalezc dobry warez ftp itd graniczylo z
cudem
ale ja nie poddalem sie i SAM SZUKALEM - srednio po 2 -3 dniach znalazlem co
trzeba

potem odkrylem cos co zwie sie is olist - czyli 2 serwisy nforce i isonews -
teraz wiedzialem co gdzie i kiedy zostalo wydane

gdy sie pojawialo siadalem do mozolnego grzebania po ircu czy skanowania /
sepienia FTP

tak bylo kiedys - tak samo jest teraz z tym ze wszystko lezy na wierzchu i
tylko najwiekszy debil nie bedzie potrafil znalezc czegos tak popularnego
jak teraz np fifa
teraz istnieje epoka p2p dostepna dla pratkytcznie kazdego a napewno dla
tego kto czyta ten post - czemu utrudniacie sobie i innym zycie zadajac
durne pytania zamiast wysilc swoj umysl i samemu poszuakc - mamy teraz
osiolka DC ( oraz kazaa pochodne - choc osobiscie za tymi nie przepadam )

nowosci tam pojawiaja sie srednio w ciagu kilku GODZIN od ogloszenia ich na
isolist czemu tam nie poszukacie tylko zadacie ftpow ktorych i tak wam NIKT
NIE DA

do
DOBRYCH FTPow niestety nie ma dostepu szara masa - no coz nie ma nic za
darmo - wiec zamiast drzec sie o ftpa z gra zajmijcie sie p2p

narzekacie ze gra / program wam nie chodzi ( szczegolnie na XP ) - nie to
nie wina gry czy porgramu tyulko waszej niewiedzy na temat windowsa i jego
poprawnej konfiguracji

narawde toze cos wam nie dzial z gra czy programem jest najczej wina wasza a
nie gry sprawdzcie sterowniki i inne ustawienia a nie zwalajcie wine na
zlego cracka

kolejna sprawa to sposob w jaki piszcie - to ze napiszecie temat duzymi
literami czy kilak razy - spowoduje nie odpowiedz a ignorancje ze strony
czytaczy - BO TROLLA sie IGNORUJE

w dobrym tonie jest tez POPRAWNA obsluga tego w czym piszecie - czyli dla
wiekszosci opslooka - komputer i programy na nim wymagaja POPRAWNEGO konfiga
do POPRAWNEGO dzialania

dobra dosyc tych wynaturzena dla narodu w ktorym wiekszosc nierozumie co sie
do nich mowi

i na koniec kilka linkow az 2 ktorych tresc powinna byc wam znana

http://republika.pl/grumatow/netykieta.html

 http://www.oe.it-faq.pl to dla waszego kochanego shitnika

Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Na temat "spółdzielni"


On Wed, 2 Jun 1999, Robert Ott wrote:

Jestem studentem ekonomii i na przedmiot rynki kapitałowe mam napisać esej!
na temat ogólnie zwiazany z giełdą, postanowiłem napisać o
tzw."spółdzielniach" na giełdzie warszawskiej. Jeśli ktoś ma jakieś dostępne
materiały, opracowania na ten temat to uprzjmie proszę o przesłanie go na
adres robi@polbox.com. Jeśli ktoś ma  natomiast jakiś inny ciekawy pomysł
na temat eseju to chętnie się z nim zapoznam. Z góry serdecznie dziękuję i
pozdrawiam. Jeśli to możliwe proszę o szybką odpowiedz.
                                                    Robert Ott


Zwroc uwage na pewne niedoskonalosci i brak konsekwencji ustawodawcy,
oraz wykonawcy prawa.
Oto pare przykladow.

1. Jaka jest definicja kursu manipulowanego ?
2. Czym sie rozni kurs manipulowany od kursu niemanipulowanego ?
3. Dlaczego w wolnym (ponoc) kraju obywatel nie moze robic
   ze SWOIMI pieniedzmi tego co chce, np. udzial (ryzykowny!)
   w "spoldzielni" ?
   Przypomne, ze nikt nikogo nie zmusza do inwestowania
   na gieldzie, do inwestowania w akcje, ktore moga byc "spoldzielcze".
4. Na gieldzie mowi sie (tzn. wysocy urzednicy czasami sie
   wypowiadaja) na temat sztucznie zawyzonych kursow.
   4.1. Jaka jest definicja "sztucznie zawyzonego kursu" ?
   4.2. Czym sie rozni "sztucznie zawyzony kurs" od kursu
        normalnego (co to jest kurs normalny?!) ?
   4.3. Dlaczego nikt nigdy nie mowil o kursach sztucznie
        zanizonych ?
5. Dlaczego, mimo wielu sensacji na temat "spoldzielni",
   nikt nie zostal jeszcze ukarany ?
6. Jezeli wysoki urzednik Gieldy wypowiada sie, ze na
   spolce X jest "spoldzielnia" - to jest to:
        a. sygnal kupna;
        b. sygnal sprzedazy;
        c. nie ma to znaczenia dla zachowania kursu;
   Zajrzyj do "Parkietu" z lata '97 - wtedy to paru
   urzednikow wypowiedzialo sie na temat rzekomej "spoldzielni"
   na paru spolkach i zobacz co sie stalo z kursami (czyli
   pieniedzmi wielu akcjonariuszy) tych spolek;
7. Czy mozna w jakikolwiek sposob przewidziec, ze urzednik X
   np. jutro wypowie sie, ze na spolce Y (ktora posiadam)
   jest "spoldzielnia" ?
   Kto mi zwroci strate wynikla z takiego zachowania urzednika ?
8. Czy jesli urzednik Gieldy mowi o "spoldzielni", a nastepnie
   stosowne organa (Prokuratura, Sad itp) nie stwierdzily takowej,
   czy w takiej sytuacji ow urzednik:
        a. powinien byc natychmiast zdymisjonowany;
        b. powinien byc natychmiast zdymisjonowany + sprawa w sadzie
           (np. o znieslawienie akcjonariuszy danej spolki,
            dzialanie na szkode - zanizenie kursu - danej
            spolki i jej akcjonariuszy);
        c. powinien byc nagrodzony.
   Tu tez warto by sie temu przyjrzec na podstawie chociazby
   "Parkietu", co sie dzialo z urzednikami wypowiadajacymi
   sie na temat rzekomych (do tej pory nieudowodnionych!)
   "spoldzielni".

   Pozdrawiam
   WOJSAL (Wojciech Salata)
   http://www.kki.net.pl/~wojsal/
   e-mail: woj@hands.com.pl
   e-mail: woj@kki.net.pl

Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: alternatywna energia - po paranaukowemu - pytanie
On Sun, 02 Apr 2006 11:35:09 +0200, "Rokita, Diabeł Polny"


<rokitaWYT@hell.plwrote:
Stanislaw Sidor napisał(a):
| Newsuser "rs" <no.addr@no.spam.plwrote ...
| On Sun, 2 Apr 2006 03:51:10 +0200, "Stanislaw Sidor"
| <sts_nos@uranos.eu.orgwrote:

| | sam widzisz, jak malo wiesz. powtarzam. doczytaj.
| Wiem tyle, ile potrzeba.
| alez ja nigdy, co do tego nie mialem zadnych watpliwosci i wobec tego
| nie bede burzyl tego stanu swoja odpowiedzia, a noz bys wiedzial za
| duzo? <rs

| Nie wiem jednak, kim sa "Oni".

To jest charakterystyczny przykład w którym paran wstydzi sie swych
pogladów i nie odpowiada na to, czego nawet(??) McKey nie lubi - czyli
na proste pytania. Dopuszczam odpowiedź "nie wiem" ale ponieważ parany
podobno wiedzą wszystko  (a przynajmniej maja poglądna wszystko ) wiec
taka odpowiedź nie wchodzi w grę.
Parany najwyżej próbuja zaciemnić dyskusję zmieniając "focus" (cokolwiek
by to mogła znaczyc - na przykład "istotę rzeczy") na poboczny temat,
tak zwany "boczny tor".


jak dotad nie zauwazylem, zebys sie kiedys przyczepil za dokladnie
taka sama praktyke stosowana przez twojego towarzysza w scepostwie
STSa. czym sobie zasluzylem?


Za Chiny nie dowiesz sie co to (kto to) są ci "Oni". Ja stawiam na
mieszkańców wewnętrznego pierścienia Saturna lub (za Lemem) na
inteligentne kartofle.


gdybym rozmawial z kim innym i temat bylby potraktowany bylby inaczej
to pewnie wywalilbym kilkusetlinijkowy esej na temat systuacji
ekonomicznej poszczegolnych regionow globu z uwzglednieniem relacji
miedzy nimi jesli chodzi o dystrybucje ropy. polityczna niestabilnosc
regionow, militarne zaleznosci itp, oraz prognozy na przyszlosc w
wydobyciu ropy i pozyskiwaniu nowych zloz, ale z takim betonem jak
STS, ktory z calej lakonicznej wypowiedzi, wylawia jedynie "oni" nie
mam najmniejszego dyskutowac i sadze (zreszta na zaden inny rowniez),
ze dostal wystarczajaco duzo info zeby samemu wykombinowac, i jesli
nie zauwazyles poradzilem mu zeby zwrocil uwage na sytuacje w dwoch
charakterystycznych regionach i jesli troche pomysli, to wykombinuje
kim, czym i w jaki sposob "oni" moga "zakrecic kurek". oczywiscie STS
woli siedziec przed monitorkim i bic bezproduktywnie piane, niz
wykazac choc odrobine dobrej woli i poszukac, doczytac zeby miec
znacznie sze4rszy obraz niz ja bym w pare minut mogl przekazac, ale do
tego juz sie przyzwyczailem i nianka dla leniow nie bede.
podobnie jak on, ty tez sie mozesz burzyc, pia,stki zaciskac albo
nozkami tupac, ze nie wiem, ze uciekam, jesli ci pasuja takie
gowniarskie zabiegi. mnie po prostu wisi. tyle w temacie "oni". <rs

Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: wolna


| | Próbowałem wymyślić w tej kwestii coś oryginalnego (Zasadę Zachowania

| Wolnej

| | Woli). Jak masz ciepliwość poczytaj:
| | http://free.polbox.pl/k/ktl2000
| | hasło: Zarys metafizyki
| | Pozdrawiam Przewodas

| Oczywiscie, zasada zachowania energii jest jednym z podstawowych praw
| wszechswiata, a wola to forma energii. Zatem wola tez podlega temu prawu.

| Nie przyszło mi to do głowy. Może jednak rzuć okiem o co mi dokładnie
chodzi,
| jeśli nie zmienisz zdania, pogadamy.
| Pozdrawiam Przewodas

Twoje przemyslenia są bardzo ciekawe. Czytajac jednak Twoj esej na temat
wolnosci  mialem warazenie, jakbym gdzies juz spotkal sie z podobnymi
wnioskami.


Temat jest stary i łatwo o podobieństwa. Jednak nie sądzę aby ktoś wcześniej
sformuował Zasadę Zachowania Wolności (Wolnej Woli), to moje oryginalne
dokonanie. Gdyby nie, chętnie się dowiem kto był wcześniej - m.in. temu ma
służyć ta dyskusja.


Czy do sformulowania Zasady Zachowania Wolnosci doprowadzily
Cie tylko Twoje wlasne przemyslenia czy tez ktos Cie inspirowal ?


Zdecydowanie własne. Konkretnie wpadłem na to podczas pracy nad opowiadaniem
fantastycznym "Półmisek" (1996). Potem pomysł na opowiadanie okazał się
ponadto pomysłem na świat i życie...


Zreszta nie byloby to takie dziwne, gdyz wielu ludzi mialo już podobne
spostrzezenia, czego efektem są takie powiedzonka jak: "nie ma rozy bez
kolcow", "kazdy kij ma dwa konce" , "co za duzo to niezdrowo", "nie ma
tego zlego, co by na dobre nie wyszlo" itd. Wszystkie te przyslowia moga
reprezentowac  sformulowaną przez Ciebie zasade. Mam jednak  takie
pytanie: czy potrafilbyś podać  definicję wolnosci ?


Nie podałem? Byłoby to dziwne... (Muszę przejrzeć ten esej.) Oczywiście
wolność to możliwość dokonywania wyborów. Zasada Zachowania Wolności pilnuje
aby wyborów najbardziej fundamentalnych (np. wierzyć w Boga - nie wierzyć) nie
trzeba było poprzedzać aktem buntu (jak ten w wykonaniu upadłych aniołów).


Mowisz bowiem o
niej duzo, ale tak naprawde nie wiadomo, co masz na mysli. Nie wiem czy
chodzi Ci o WOLNA WOLE, czy o wolnosc w sensie: WSZYSTKO CO JESTESMY W
STANIE  ZROBIC. A może wedlug Ciebie jest to jedno i to samo?


Nasza wola nie zawsze jest wolna. Wtedy dokonanie wyboru musi poprzedzić akt
buntu przeciw jakiemuś zniewoleniu/ograniczeniu. (Stąd wolnej woli nie mają
anioły.) Jeśli wolność to zasób możliwości, to wola może być zdolnością do
wybierania w tym zasobie. Wolna wola to brak restrykcji przed dokonaniem
wyboru (kary związanej z wyborem).
Zresztą, jeżeli już coś definiujemy, to zastanówmy się najpierw po co? Do
czego potrzebne jest rozróżnienie między wolą a wolnością? Pro forma?
Pozdrawiam Przewodas

Wyświetl więcej odpowiedzi



Temat: Do Arcia D.
Wiesław Kochański vel Pajacyk Zadufek vel DUREŃ USENETU vel Wiesiek
Politpoprawuś powiedział (cytaty są obecne w liniach poprzedzonych
znakiem ""):


Moj Drogi.


Mój Drogi Wiesiuniu.:-)


Naogol z powodow objektywnych nie czytam twoich listow.


I vice versa.:-)


- a tematycznie i merytorycznie ciezko bylo zauwazyc roznice
 miedzy twoimi i Caro listami.


Wyszukiwarki w nagłówkach podają adres nadawcy, więc jeśli się nie umie
czytać, to niech się nie podaje niesprawdzonych informacji.
Po prostu się szukało haka i liczyło na to, że ja nie sprawdzę?:-)))
Zresztą twoje tłumaczenie brzmi jak tłumaczenie pijanego kierowcy, który
potrącił pieszego, gdyż nie zatrzymał się przed czerwonym światłem i
twierdzi, że to wina pieszego, bo było ciemno a pieszy nie miał świateł
- oczywiście rozśmiesza to tylko sąd.


- popelniasz bez przerwy wykroczenie przecikwo art. nr. 16 o prawach
 autorskich kopiujac cudze teksty nie zamieszczajac ich autora, nigdy
 wiec nie wiadomo czy przypadkiem nie cytujesz samego siebie(co biorac
 pod uwage jak bardzo cenisz produkt wlasnego intelektu nie byloby
 znowu takie dziwne)


Teraz mi tego nie możesz zarzucić - vide początek.:-)))


A teraz moze cos bardziej pozytywnego:


Czytam z uwagą.:-)))


- tak doceniam twoja strategie i kunszt twojej taktyki wciagania
 wroga w pulapke, przegralem podaj wiec adres a przesle ci cala
 moja olowiana armie poczta.(czy mogge sobie zachowac dobosza)


Miło mi, że przyznałeś się do porażki - rzecz warta uwiecznienia.:-)))
A co do nagrody, to odpowiem słowami Morgana przed zdobyciem
Panamy(poszukaj) - namiary na ciebie zdobyłem w ciągu kilku minut (to
wszystko stanowi wskazówkę).:-)


- wyrazam olbrzymi podziw dla twojej jedynej w swoim rodzaju sztuce
 przekazywania w kompletnej izolacji od siebie faktow i mysli. Nigdy
 bowiem mimo duzych wysilkow nie moglem zwiazac twoich przemyslen z
 faktami, podawanymi nie tylko przez Ciebie ale i innych szanownych
 listowiczy. Proponuje Ci pojsc dalej i wysublimowac ta sztuke tak
 jak Pan Krasucki, ktory wogole nie podaje zadnych faktow, oddjac
 sie calkowicie w swoich wypowiedziach nastrojom wspanialego
 kaliforniskiego wina.(proponuje jakis esej na temat histori tego
 wspanialego kalifornijskiego grona.)


Zaczekam aż opracujesz swój esej nt. "Absolutu" - często (de facto
zawsze) twoje posty sprawiają wrażenie, że musiałeś się z tym trunkiem
zazanajamiać - wskazówkę stanowią twoje "urlopy".:-)))
A co do twojej umiejętności niezwiązania faktów z tenorem wypowiedzi -
jakoś inni nie mają z tym problemów, więc statystycznie rzecz biorąc
problem leży po twojej stronie.:-)))


Badz zdrow i duzy rosnij na pocieche wszystkim.(nawet i mnie)


I wzajemnie - szczególnie dalej dostarczaj rozrywki wszystkim - w końcu
rola Arcybłazna zobowiązuje?:-)))
Lepiej być młodym i głupim (jeszcze mogę zmądrzeć) niż starym i głupim
jak ty - będziesz produkował coraz głupsze teksty (choć je czytając
trudno sobie wyobrazić głupsze).


Uprzejmosc, nie jest usprawiedliwieniem glupoty.
      Czyni ja tylko bardziej upierdliwa.


Trafnie siebie scharakteryzowałeś - gdybym był takim Pajacykiem
Zadufkiem jak ty to rzekłbym, że to pod moim dobrym wpływem zrozumiałeś,
że jesteś głupi i z racji zaawansowanego wieku połączonego z miłością do
"Absolutu" i błędem w zrozumieniu istoty obrzezania* nie zmądrzejesz już
nigdy.:-)

*Wiesiunio ongiś pomylił obrzezanie z kastracją i teraz pozostaje mu
tylko rola "bierna" - vide posty do Boruty.

Wyświetl więcej odpowiedzi



Strona 2 z 3 • Znaleźliśmy 171 wypowiedzi • 1, 2, 3